Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilet lotniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilet lotniczy. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lipca 2011

Bilet lotniczy w nagrodę

Konkurs WizzAirKto z nas nie lubi konkursów, tym bardziej, kiedy do wygrania są atrakcyjne nagrody. Niektórych z nas cieszą drobnostki, znajda się tez tacy, którzy podważą wiarygodność konkursu, mają prawo, jednak istnieje pewna zasada, jeśli nie zagrasz, na pewno nie wygrasz, tak więc, aby móc krytykować, trzeba najpierw samemu spróbować. Jednak skupmy się na istocie tematu. Konkursy i nagrody, coraz częściej nagroda główną wielu konkursów są bilety lotnicze dowolnych lub konkretnych linii lotniczych.

W mediach aż huczy, ostatnio pojawiły się dwa takie konkursy, mniejszy dotyczy wafelek PrincePolo, wysyłając sms z kodem umieszczonym na opakowaniu bierzemy udział w losowaniu, gdzie raz w tygodniu można wygrać bilet lotniczy, a raz w miesiącu 5000zł.

Konkurs WizzAirDrugim przykładem jest znana wszystkim firma McDonald’s. Konkurs, a w zasadzie gra, oparta jest na zasadach gry Monopoly. Na opakowaniach produktów firmy znajdujemy naklejki, którymi wylepić należy planszę gry, gdy zbierze się odpowiednią liczbę tych samych symboli można wygrać nagrody. Podzielone one są na dwie kategorie. Pierwsze z nich to nagrody produktowe. Tzn. wygraną są produkty dostępne w restauracjach McDonald’s, a więc hamburgery, lody, ciastka i można je odebrać na miejscu. Druga kategoria zawiera nagrody rzeczowe o sporej wartości, począwszy od gier Monopoly, przez zestawy kina domowego i bilety lotnicze linii Wizz Air, po samochody Mini. Jak widać branża lotnicza wkracza we wszystkie sfery życia człowieka.

Również same linie lotnicze organizują konkursy. Na przykład skandynawska linia lotnicza SAS zorganizowała konkurs pod nazwą SAS Social Flight. Udział w konkursie mogą wziąć użytkownicy Facebooka, gdzie nagroda są bilety lotnicze do stolicy Danii. Z pośród wszystkich, którzy odpowiedzą poprawnie na 4 pytania, 8 laureatów weźmie udział w specjalnym koncercie muzyka Czesław Śpiewa.. Czas trwania konkursu to 6 czerwca a szczegóły można znaleźć na fanpage przewoźnika. Tak więc czym prędzej, zalogujcie się na swoim fejsie i do gry.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Odszkodowanie dla rodzin katastrofy Airbusa 330

Odszkodowanie dla rodzin katastrofy Airbusa 330
Niestety nieciekawie zaczął się ten rok dla linii lotniczych Air France, otóż muszą zapłaci dokładnie 540 tys. euro odszkodowania , a dlaczego? Ponieważ tak orzekł brazylijski sąd, który rozpatrywał sprawę z powództwa rodziny czterech brazylijskich ofiar katastrofy Airbusa 330 przeciwko francuskim liniom lotniczym. Data 1 czerwca 2009 roku wielu zapadła w głowach na zawsze, tego dnia samolot linii Air France runął do Atlantyku w odległości ok. 1,5 tys. km od północno- wschodnich wybrzeży Brazylii, w wyniku czego zginęli wszyscy tj. 228 pasażerowie.
Sąd jednogłośnie nakazał, by linie Air France wypłaciły odszkodowania rodzinie ofiar, które półtora roku temu leciały samolotem tego przewoźnika, a który spadł do Atlantyku.
Sąd w Niteroi pod Rio de Janeiro w poniedziałek wieczorem lokalnego czasu nakazał francuskim liniom lotniczym wypłacenie ponad 540 tys. euro rodzicom i babciom 31-letniej Luciany Clarkson Seby. Znajdowała się ona na pokładzie samolotu wraz ze swoim 33-letnim mężem i teściami.
Wg wyroku sądu matka i ojciec zmarłej kobiety dostaną po 229 tys. euro, a jej dwie babcie po 45 tys. euro. Dodatkowo linie lotnicze Air France mają wypłacać miesięcznie kwotę 2,2 tys. Euro, matce Luciany od dnia katastrofy do momentu, w którym córka skończyłaby 70 lat. W uzasadnieniu wyroku sędzia wymienił straty moralne spowodowane utratą ukochanej osoby.
Wyrok nie jest prawomocny, a brazylijskie biuro linii lotniczych Air France nie skomentowało jak dotąd tej decyzji. Na początku zeszłego roku, tj. w marcu brazylijski sąd nakazał francuskim liniom wypłacenie ponad 900 tys. euro innej rodzinie, tym razem brazylijskiego prokuratora, który zginął w wyniku katastrofy tego samego Airbusa 330.
Niestety do dnia dzisiejszego nie ustalono co spowodowało tamtą katastrofę. Trzykrotnie podejmowano bezskuteczne próby odnalezienia czarnych skrzynek. Według francuskiego Biura Śledztw i Analiz (BEA) elementem, lecz nie przyczyną katastrofy mogły być problemy z prędkościomierzami, tzw. rurkami Pitota.

wtorek, 12 października 2010

Zwiedzamy Londyn

Wielka Brytania kojarzy nam się przede wszystkim z czerwonymi butkami telefonicznymi, królową, Big Benem no i herbatą. Kupując bilety lotnicze do Londynu pamiętajmy, że czas przeznaczony tu na herbatę jest naprawdę prawie święty. O słynnej five o’clock można odpocząć od obowiązków i delektować się smakiem ale uwaga jest to oczywiście herbata z mlekiem.

London Borough of Greenwich formalnie powstało w 1965 roku z połączenia Greenwich i Woolwich. Wśród historycznych atrakcji, które można tu obejrzeć, zdecydowanie najciekawsze są Południk Zero oraz znajdujący się w suchym doku Cutty Sark. Jest to najsłynniejszy kliper herbaciany świata, który jako jedyny zachował się do naszych czasów w doskonałym stanie. Statek został zwodowany w Dumbarton w Szkocji, w 1869 roku.

Big Ben to jeden z najbardziej znanych punktów Londynu. Nazwa "Wielki Ben" nie określa samego zegara, czy też wieży, ale trzynastotonowy dzwon, zawieszony wewnątrz. Nazwano go tak na cześć pierwszego zarządcy prac budowlanych, sir Benjamina Hall'a. Dzwon pochodzi ze starego Pałacu Westminsterskiego. W 1858 roku wrócił do Westminsteru i znajduje się tam po dziś. Słynna melodia, wygrywana przez mniejsze dzwony zegara została po raz pierwszy wyemitowana przez BBC na cały świat 31 grudnia 1928 roku. Wewnątrz wieży znajdują się cele, gdzie dawniej więziono naruszających przywileje członków parlamentu.

Pałac Westminsterski, czyli Houses of Parliament, stoi na miejscu XI-wiecznego pałacu. W 1547 roku rezydencja królewska została przeniesiona do Pałacu Whitehall, lecz lordowie wciąż spotykali się w Westminsterze, co ostatecznie uczyniło go siedzibą angielskiego parlamentu. Wspaniała neogotycka budowla, jaką możemy podziwiać dzisiaj, powstała pomiędzy 1840 a 1888 rokiem. Mając już bilet lotniczy do Londynu naszej uwadze w przewodnikach na pewno nie umkną także dwie charakterystyczne wieże Big Ben i Wieża Victorii, na którą w czasie obrad Parlamentu wciągana jest flaga narodowa.

wtorek, 5 października 2010

Słynny irlandzki Guinness

Irlandia to magiczne miejsce, urzekające krajobrazy i wspaniałe wybrzeże. Bliskość Atlantyku wpływa oczywiście na pogodę. Ale przecież nie bez przyczyny Irlandia ma najbardziej zieloną scenerię na świecie. Oczywiście kupując bilety lotnicze do Dublina trudno nie złożyć choćby jednej wizyty w pubie i nie spróbować słynnego Guinness’a.

Morze w Dublinie

Irlandia to wyspiarskie państwo w północno - zachodniej części kontynentu europejskiego. Graniczy na północnym wschodzie z należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną. Północne i zachodnie wybrzeża Irlandii oblewa Ocean Atlantycki, wschodnie i południowo - wschodnie Morze Irlandzkie i Kanał Św. Jerzego.

Największą atrakcją w Irlandii dla turystów z zagranicy jest Guinness Storehouse, czyli muzeum Guinness'a znajdujące się w centrum Dublina. Od otwarcia w listopadzie 2000 roku odwiedziło go ponad 4 miliony turystów z całego świata. Muzeum zajmuje 7 piętrowy budynek otoczony przeszklonym atrium mającym imitować kształt Guinness'a.

Wizyta w muzeum zaczyna się w scenerii olbrzymich beczek piwa na prezentacji głównych składników piwa Guinness - wody, jęczmienia, chmielu i drożdży. Dalej można się zaznajomić między innymi z historią browaru. Wycieczka kończy się na 7 piętrze gdzie znajduje się Gravity Bar, z którego roztacza się panorama miasta. Tutaj wszyscy pełnoletni dostają darmową pintę Guinness'a do degustacji.

Na drugim miejscu wśród najczęściej oglądanych atrakcji turystycznych znajduje się Dublińskie Zoo. Trzecie miejsce zajmuje Book of Kells, czyli bogato iluminowany, VIII lub IX-wieczny rękopis, od końca XVII wieku przechowywany jest w Bibliotece Trinity College także w Dublinie. Kupując bilet lotniczy do Dublina warto także odwiedzić Zamek Dubliński i Katedrę św. Patryka oraz koniecznie trzeba się wybrać do chociażby jednego ze słynnych irlandzkich pubów i zasmakować w ciemnym Guinness’ie.

środa, 29 września 2010

Kuchnia Irlandii

bilety lotnicze do IrlandiiIrlandia to magiczne miejsce, urzekające krajobrazy i wspaniałe wybrzeże. Bliskość Atlantyku wpływa oczywiście na pogodę. Ale przecież nie bez przyczyny Irlandia ma najbardziej zieloną scenerię na świecie. Oczywiście kupując bilety lotnicze do Irlandii trudno nie złożyć choćby jednej wizyty w pubie i nie spróbować słynnego Guinness’a.

Największą atrakcją w Irlandii dla turystów z zagranicy jest Guinness Storehouse, czyli muzeum Guinness'a znajdujące się w centrum Dublina. Od otwarcia w listopadzie 2000 roku odwiedziło go ponad 4 miliony turystów z całego świata.

Będąc w Irlandii trudno nie złożyć choćby jednej wizyty w pubie. Jest to miejsce spotkań i dyskusji mieszkańców, w którym koncentruje się życie polityczne i kulturalne. W pubie można zjeść, posłuchać muzyki, znaleźć przyjaciół no i oczywiście skosztować słynne piwo - Guinness. Obok kościoła i targu pub stanowi w Irlandii centrum życia towarzyskiego.

Muzyka ludowa ma w Irlandii niezwykle bogatą tradycję. Tradycyjną muzykę gra się podczas tzw. sesji odbywających się w pubach w całym kraju. Kwintesencją irlandzkiej muzyki są pieśni w języku irlandzkim.

Do nowszych tradycyjnych pieśni irlandzkich należą kołysanki, ballady, przyśpiewki pijackie, pieśni miłosne i piosenki nonsensowne. Do dziś żywa jest zwłaszcza w irlandzkich pubach tradycja chóralnych śpiewów przy akompaniamencie skrzypiec, akordeonu i bębna.

Kupując bilet lotniczy do Irlandii na pewno nie będzie to ostatni raz dzięki tamtejszej przepysznej kuchni. Irlandczycy korzystają z darów morza, rzek oraz jezior i dlatego miejscowym przysmakiem jest makrela, łosoś, czy sola. Wielbiciele owoców morza powinni odwiedzić słynące z ostryg hrabstwo Gaillimh w zachodniej części kraju.

W kuchni irlandzkiej królują ziemniaki gotowane "w mundurkach". Wiele tradycyjnych irlandzkich potraw opiera się na ziemniakach, często podawanych razem pod kilkoma postaciami. Do popularnych potraw należą placki ziemniaczane, tłuczone ziemniaki obsmażane na maśle z cebulką i kapustą oraz zupa kartoflana.

poniedziałek, 27 września 2010

Kuchnia i zwyczaje Wielkiej Brytanii

Wielka BrytaniaWielka Brytania kojarzy nam się przede wszystkim z czerwonymi butkami telefonicznymi, królową, Big Benem no i herbatą. Kupując bilety lotnicze do Wielkiej Brytanii pamiętajmy, że czas przeznaczony tu na herbatę jest naprawdę prawie święty. O słynnej five o’clock można odpocząć od obowiązków i delektować się smakiem ale uwaga jest to oczywiście herbata z mlekiem.

Najważniejsza u Brytyjczyków jest uprzejmość i tego także oczekują od turystów. Dlatego kupując bilet lotniczy do Wielkiej Brytanii pamiętajmy żeby się często uśmiechać i pytać kilka razy dziennie jak się masz. Poza tym ludzie są tu bardzo pomocni i przyjaźnie nastawieni. Tych najbardziej otwartych mieszkańców najłatwiej spotkać można w pubach. Warto też zwrócić uwagę na zrelaksowany tryb życia, jaki się prowadzi oraz zdyscyplinowanie. Chociażby przed wejściem do autobusu należy ustawić się w kolejce i spokojnie czekać.

Jeśli chodzi o kuchnię tradycyjnie Brytyjczycy jadają stosunkowo dużo mięs i prostych, sycących potraw. Jednak wydają się one nie doprawione i nie dosmażone. Bardzo popularnym daniem jest tu smażona ryba z frytkami. Inną potrawą, która uchodzi za typowo Brytyjską jest beefburger, czyli typowy hamburger z wołowiny oraz pudding. Mówiąc o Anglii nie można pominąć specyfiki kuchni szkockiej. Warto spróbować haggis czyli baranie podroby gotowane z owsem, oraz zupę cock-a-leekie czyli rosół z porami. Na wyspach jada się również sporo serów, najbardziej rozpowszechnionym jest cheddar. Słuszne jest także zdanie, że Anglicy są największymi na świecie miłośnikami herbaty. Pija się tu przeróżne jej rodzaje, a parzenie herbaty to istny rytuał.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Odwołane loty do Katanii

Bilety Lotnicze

Jak każdego dnia wstałam o godzinie 5 rano. Umyłam się, ubrałam, szybko przekąsiłam małe śniadanie i udałam się do pracy. Już po paru minutach podeszła do mnie kobieta z pytaniem dlaczego jej lot do Katanii został opóźniony. Skierowałam ją do informacji, ponieważ ja takiej wiedzy nie posiadam. Mogłabym jej sprzedać bilet lotniczy do Katanii i życzyć miłego lotu lub ewentualnie wyjaśnić dlaczego nie mam na dany lot biletów czy też skąd tak wysoka/niska cena (o tą drugą raczej nie pytają pasażerowie). Pracuję w kasie na lotnisku. Codziennie spotykam ludzi, którzy mnie denerwują, jednak nie mogę tego okazać, a na dodatek nawet jeśli są dla mnie niemili, muszę być potulna jak baranek (bo w końcu klient nasz pan). Zdarzają się oczywiście przypadki, kiedy wraca mi wiara w człowieka, ale nie na długo. Często jestem też podrywana przez młodych samotnych (albo tylko samotnie lecących) mężczyzn i zapraszana na drinka czy kawę.

Mimo, że czasem chętnie bym przystała na taką propozycję muszę odmawiać, ponieważ regulamin mówi jasno: "nie wolno podczas godzin pracy załatwiać swoich spraw prywatnych". Zdarzają się jednak nadzwyczajne sytuacje, kiedy poza punktem informacyjnym, wszystkie kasy i cały personel udziela informacji pasażerom. Dzieje się tak, na przykład kiedy na Islandii wybucha sobie wulkan i cały ruch jest zablokowany. To były naprawdę ciężkie dni dla linii lotniczych. Najgorszą scenę miałam z dużą grupą ludzi (chyba jakaś rodzina), która lamentowała mi przez dobre pół godziny, że wyloty z Katanii są możliwe więc dlaczego oni nie mogą tam polecieć. Nie potrafili zrozumieć, że muszą mieć albo przestarzałe informacje, albo te loty są do innych krajów gdzie jeszcze chmura pyłu nie zagraża.

My z pewnością nie przyjmujemy żadnych przylotów z Katanii, co więcej nie przyjmujemy w ogóle lotów. Na nic się zdały prośby, by pasażerowie w miarę możliwości wrócili do domów bo prędko nie otworzą przestrzeni powietrznej. Wszyscy czekali z nadzieją, że zdarzy się cud i lada moment będą mogli udać się w swoją zaplanowaną podróż. Niektórzy widząc sytuację szukali alternatywnych źródeł transportu. Tam gdzie się dało ludzie próbowali podróżować autokarami, pociągami czy też statkami. A ja marzyłam tylko o tym by wrócić do domu od tego całego zgiełku panującego na lotnisku. Trzeba naładować baterię i znowu wrócić do pracy, by pomagać naszym klientom w trudnej sytuacji.