Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lufthansa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lufthansa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 marca 2013

Latające jedzenie

Linie lotniczePlanując podróż samolotem warto wiedzieć, że przewoźnicy nie zabraniają przewożenia żywności, wyłączając jedynie tę łatwo ulegającą zepsuciu. Zezwalają też na przewóz w bagażu podręcznym zapakowanych w pojemnikach do 100 ml płynów, ich łączna objętość nie może jednak przekraczać jednego litra. Udając się w rejs do innego kraju dobrze jest poznać obowiązujących w nim i dotyczących tej kwestii regulacji, jak i w ewentualnych tranzytowych państwach. Są kraje, takie jak Australia i USA oraz inne, które wręcz zabraniają wwozu na ich terytorium świeżej żywności. Kraje Unii Europejskiej zakazują wwozu produktów pochodzenia zwierzęcego, mięsa i mleka z krajów spoza Wspólnoty. Przewożona samolotami żywność musi być opakowana w oryginalnym opakowaniu producenta i opatrzona datą ważności.

Przemieszczając się po świecie samolotami możemy na pokładach tradycyjnych linii lotniczych liczyć na posiłki i napoje. Zaś oferujący tanie loty niskobudżetowi przewoźnicy, najczęściej właśnie na tym tną koszty podróży. Dobre posiłki, przede wszystkim te spożywane podczas długich lotów, są jednym najważniejszych czynników, jaki decyduje o dobrym nastroju pasażera. Wyszukując przewoźnika oferującym rejsy w odpowiadającym nam kierunku, warto zwrócić uwagę, na co możemy liczyć na jego pokładzie. U jednych serwowane będą jedynie batoniki i soczek, a u innych wręcz uczta dla podniebienia i świetne wino. Najbogatsze posiłki, a także wykwintne alkohole są serwowane w większości przewoźników bogatych emiratów Zatoki Perskiej. Idzie za tym oczywiście odpowiednio dużo wyższa stawka za bilet lotniczy. Są oczywiście też przewoźnicy, których posiłki niewiele mają z dobrym ich smakiem i wyglądem wspólnego.

Na swoich stronach internetowych oraz wydawanych prospektach, przewoźnicy powietrzni przechwalają się walcząc o pasażerów serwowanymi na ich pokładach menu. Doświadczeniami własnego podniebienia chwalą się również na swoich blogach i turystycznych forach internetowych korzystający z ich usług podróżni. Oczywiście tych, którzy karmią dobrze wychwalają i polecają, a przed karmiącymi najbardziej niesmacznie przestrzegają. Dzięki przeprowadzanym sondażom powstają rankingi jednych i drugich, wyławiane są też kulinarne perły. W czołówce najsmaczniejszych linii lotniczych znajdują się Air France, KLM, Etihad, Thai Airways, Malaysia Airlines, Qatar, Aeroflot, Singapore Airlines, Lufthansa i Emirates.

Linie lotnicze Cathay jako pierwsze na świecie zaczęły na pokładzie swoich samolotów smażyć, gotować ryż i serwować podróżnym świeże jedzenie. Chwalony jest również serwujący w swoich samolotach wypiekane na pokładzie świeże ciasteczka amerykański przewoźnik Midwest Airlines. Polski przewoźnik LOT też nie musi się wstydzić serwowanych posiłków, mimo, że do światowej klasy w tej dziedzinie nie należy. Istnieje też lista dań, których podczas lotu nie powinniśmy spożywać. Są to m.in. pod każdą postacią ciężko strawne i kaloryczne jajka, szczególnie te łączone z serem czy parówkami.

poniedziałek, 7 lutego 2011

Polskie lotniska biją rekordy

Kto by pomyślał, że mimo kryzysu, jaki dotknął Europę Linie lotnicze działające na polskich lotniskach zbierają żniwa i biją rekordy. Liczba pasażerów, którzy odprawieni zostali w europejskich portach przekracza już poziomy z 2008 roku. Jak pokazują wyniki najwięcej klientów przybyło trzem firmom. To LOT, WizzAir i Ryanair

Wszystko dzięki wzmożonemu ruchowi na niebie w czasie wakacji, to właśnie zakończony letni sezon, obejmujący lipiec, sierpień i wrzesień był niezwykle udany dla przewoźników. Duży ruch na polskich lotniskach sprawił, linie lotnicze w każdym miesiącu sprzedawały nawet o 30 procent więcej biletów lotniczych

Jak wynika z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w tym roku dominowały trzy firmy, które najszybciej zwiększały liczbę klientów. Chodzi o LOT, który zwiększył przewozy o 7,15 procent, na drugim miejscu uplasował się Ryanair z wynikiem 8,9 procent w górę, najlepszy natomiast był WizzAir, ze wzrostem o 14,9 procent. Pozostałe linie z czołówki, z wyjątkiem Air France, traciły albo zyskały niewiele.

Zarząd LOT zgodnie twierdzi , że to było dobre lato. wzrost przewozów jest efektem zaoferowania pasażerom większej liczby biletów w niższych i średnich przedziałach cenowych. W efekcie nierentowne do tej pory trasy zaczęły przynosić zyski, a pokłady samolotów zapełniły się nawet w 80 procentach. A to z kolei sprawia, że LOT ucieka swoim konkurentom.

Nie tylko linie lotnicze zarabiają na wzroście zainteresowania lataniem z polskich lotnisk. Ze strony Polaków korzystają także spółki zarządzające krajowymi lotniskami. Oprócz Warszawy i Katowic, w tym roku wszystkie inne porty odprawiły więcej pasażerów niż w 2009 r., kiedy polskie lotniska notowały najlepsze wyniki w historii.

Już piąty miesiąc prot lotniczy we Wrocławiu notuje lepsze wyniki dokładnie o 30 proc. w porównaniu do 2009 roku Nowe rekordy odpraw pasażerów ustanawiają również w Poznaniu, Gdańsku, Łodzi, Szczecinie, a nawet w pogrążonym najbardziej przez kryzys Krakowie. T naprawdę bardzo udany sezon, a wyniki, jakie zanotowały nasze lotniska, mogą świadczyć o tym, że branża wychodzi z kryzysu, Tak dobry wynik Krakowa to w głównej mierze zasługa Ryanaira. Linia otworzyła kilka nowych tras do Hiszpanii i Włoch, dzięki czemu krakowski port odbudował w końcu południową siatkę po wyjściu z Krakowa w 2008 r. w porcie lotniczym Gdańsk-Rębiechowo, z pokładów tanich linii wysiada prawie 60 proc. Pasażerów ale aktywni są także, podobnie jak w Warszawie, tradycyjne linie: LOT i Lufthansa.

piątek, 10 września 2010

Wybór linii lotniczych

Droopy i Dripple

Mam polecieć do cioci, która obchodzi pięćdziesiąte urodziny (Abraham się to u nas zwie) i zastanawiam się czy linie lotnicze Lufthansa są godne mojej uwagi. W końcu to niemiecka firma a mówi się, że wszystko co niemieckie jest trwałe i porządne. Mam samochód marki volkswagen i muszę przyznać, że te słowa się sprawdzają. Co prawda bilety lotnicze Lufthansa są trochę droższe w porównaniu do innych ale jeżeli ma mi to zapewnić większe poczucie bezpieczeństwa i pewność lotu to mnie to nie przeszkadza. Odczuwam ogromny strach już na samą myśl, że muszę wsiąść do samolotu więc staram się zmniejszyć do absolutnego minimum wszelkie ryzyko z tym związane. Nawet jeśli to co robię nie sprawdza się w rzeczywistości to jednak daje mi to poczucie bezpieczeństwa. Jestem trochę jak wilk z bajki animowanej dla dzieci "Droopy i Dripple" z odcinka, w którym psy próbują przełamać jego strach do latania. Szkoda, że jest to tylko wymyślona historia i w rzeczywistości nie ma na to jakiegoś sposobu jak na przykład na chorobę lokomocyjną. Oglądałam ostatnio program, w którym naukowcy przedstawiali różne metody pozbycia się tej choroby. Polegały one na ćwiczeniu mózgu, który miał nauczyć się poprawnie odczytywać komunikaty wysyłane do niego przez błędnik znajdujący się w uchu oraz wzrok.

U osoby mającej nudności podczas podróży dochodzi do sprzecznych sygnałów - mózg nie wiedząc co ma zrobić gubi się i powstają nudności. To tak prostymi słowami. Może kiedyś będzie się dało pokonać strach tylko i wyłącznie za pomocą tabletki bądź jakiś ćwiczeń. Mnie przeraża fakt, że jestem w zamkniętym pudełku, zależna od wielu innych, obcych ludzi i kiedy coś się zepsuje to są niewielkie szanse na przeżycie. Statystyki pokazują, że więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych niż katastrofach lotniczych jednak to mnie nie przekonuje bo jak wiadomo - statystyki kłamią. Nie wiem czy mój strach da się wyleczyć, ale póki co muszę jakoś z nim żyć. Po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że wybranie linii lotniczych Lufthansa będzie dobrym posunięciem. Jeśli już mam zginąć to w porządnej marce (oczywiście żart). Mam nadzieję, że będę mieć miejsce przy oknie to nacieszę się widokami (albo spowoduje to u mnie wymioty, sprawdzimy). Na szczęście lot nie trwa długo więc myślę, że wytrzymam. Do usłyszenia wkrótce.